Makijaż ślubny
Makijaż na ślub to, obok sukni i dodatków, jedna z najważniejszych decyzji i powodów do stresów panny młodej. Czy warto wykonać swój ślubny makijaż samodzielnie? Na co zwrócić uwagę, jeśli wybieramy się do wizażystki, by to ona nas pomalowała? Czy w makijażu ślubnym obowiązują trendy? Czy jedyna prawidłowa opcja manicure na ślub to frencz? Na te i inne dylematy odpowiadamy w poniższym artykule.
W tym wyjątkowym dniu każdej pannie młodej zależy, by makijaż ślubny był wyjątkowy i podkreślił jej urodę. To absolutnie zrozumiałe: odpowiedni makijaż panny młodej doda jej nie tylko urody, ale też pewności siebie. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że pomimo swojej pozornej prostoty makijaż ślubny jest jednym z najtrudniejszych do wykonania. Dlaczego? Makijaż na ślub musi spełnić kilka funkcji:
- kryć niedoskonałości
- podkreślać naturalne atuty
- być wytrzymały
- wyglądać dobrze zarówno w świetle dziennym, jak i wieczorowym
- spełniać wymogi makijażu fotograficznego.
Dlatego wykonanie prawidłowego makijażu ślubnego nie może się ograniczyć do nałożenia podkładu, cienia i aplikacji tuszu oraz błyszczyka. Musimy zadbać chociaż o minimalne konturowanie twarzy i oka oraz ukrycie wszelkich niedoskonałości, które na tle białej sukni i jasnych dodatków potrafią wyjątkowo rzucać się w oczy.
Moda w makijażu ślubnym
Wizaż to świat, który, podobnie jak moda, bardzo inspiruje się trendami i zmienia praktycznie co sezon. Czy warto kierować się trendami wybierając makijaż na ślub i wesele? Większość wizażystów odpowiada: warto się inspirować, ale trzymać klasyki. Co prawda bardzo ciepłe smoky eyes wygląda pięknie i nadal jest jednym z najsilniejszych trendów makijażowych, jednak niekoniecznie dobrze będzie wyglądać przy sukni ślubnej. Podobnie z każdym innym mocnym, ale nieklasycznym trendem, jak kolorowe kreski, tęczowy rozświetlacz czy metaliczne usta. Dlatego by za dziesięć lat nie oglądać swoich ślubnych zdjęć z zażenowaniem, warto trzymać się zasady, że panna młoda ma wyglądać świeżo, klasycznie, bez szalonych kolorów i wielkich drobinek brokatu na twarzy.
Makijaż panny młodej u wizażystki
Najwięcej panien młodych decyduje się powierzyć swoją twarz tego dnia wizażystce. Nic w tym dziwnego i decydują się na ten krok nawet kobiety, które na co dzień zajmują się wizażem. Powód jest prosty – w dniu ślubu panuje ogromny stres, nasza ręka może drżeć i czasem trudno jest wykonać prostą kreskę eyelinerem, a czas na wykonanie makijażu na ślub mamy ograniczony. Dodatkowo oddanie się w ręce innej osoby zapewni nam chwilę spokoju i relaksu przed godziną zero.
O czym należy pamiętać, decydując się na makijaż ślubny w salonie kosmetycznym lub u wizażystki? Przede wszystkim koniecznością jest makijaż próbny. Warto umówić się na miesiąc przed ślubem, by w razie niezadowolenia móc jeszcze zmienić makijażystkę. Pamiętajmy, że to my mamy być zadowolone i jeśli forsowana przez wizażystkę opcja nam nie odpowiada, trzeba to wyraźnie zaznaczyć.
Makijaż panny młodej wymaga około godziny, czasem trochę dłużej – jeśli jesteśmy gotowe w 20 minut, może się okazać, że pominięte zostały takie kroki jak baza i fixer, a makijaż nie będzie się trzymał. Warto przynieść do salonu zdjęcia sukni, wybranych kwiatów do bukietu, biżuterii i fryzury, by wizażystka pomogła nam stworzyć spójną całość. Jeżeli jest taka możliwość, polecamy umówić się na wizytę domową – zwłaszcza, jeśli malowana ma być też mama lub inne kobiety z otoczenia pani młodej.
Makijaż ślubny wykonany samodzielnie
Niektóre kobiety marzą jednak, by makijaż ślubny wykonać samodzielnie lub też nie ufają nikomu poza sobą. Jeśli zdecydujemy się na ten krok, pamiętajmy, by kilkukrotnie przećwiczyć wybrany makijaż na ślub przed „godziną zero”. Im większej nabierzmy wprawy, tym mniejsza szansa, że coś nam nie wyjdzie lub zapomnimy o naszej koncepcji i z nerwów stworzymy coś, co nie będzie nas satysfakcjonowało.
Oto lista kosmetyków, których potrzebujesz, jeśli chcesz wykonać makijaż ślubny samodzielnie:
- baza pod podkład – w zależności od Twoich potrzeb matująca lub liftingująca
- podkład do twarzy – kryjący, o przedłużonej trwałości, w idealnie dopasowanym odcieniu (pamiętaj, że jeśli się opalisz na kilka dni przed ceremonią, musisz sprawdzić czy odcień podkładu nadal pasuje)
- korektor pod oczy i osobny korektor na ewentualne niedoskonałości
- puder sypki do utrwalenia makijażu
- bronzer, puder do konturowania, rozświetlacz i róż
- fixer do utrwalenia makijażu
- baza pod cienie
- minimum 3 kolory cieni do powiek, w tym koniecznie matowy beż i średni brąz do zaznaczenia załamania powieki
- kredka do oczu, eyeliner lub w wersji lekkiej – ciemny cień do zaznaczenia linii rzęs
- tusz do rzęs i sztuczne rzęsy (polecamy połówki, są przyjemniejsze w noszeniu niż całe i łatwiejsze do nałożenia niż kępki)
- kredka do ust i pomadka
- minimum 1 produkt do brwi – cień, kredka lub pomada, opcjonalnie dodatkowo żel do utrwalenia, przydatny zwłaszcza przy niesfornych brwiach
Jak widać, lista jest spora – jeśli na co dzień się nie malujemy, łatwiejszą i tańszą opcją będzie oddanie się w ręce wizażystki, która wykona nasz makijaż ślubny.
Makijaż na ślub i wesele – czy warto zmieniać?
Czy makijaż ślubny różni się od makijażu weselnego? Na to pytanie nie ma jednej, prawidłowej odpowiedzi. Zwykle makijaż na ślub jest też makijażem weselnym, a panna młoda co najwyżej dokonuje lekkich poprawek w trakcie wesela, typu ściągnięcie nadmiaru serum, reaplikacja pudru czy pomadki. Jeśli jednak wyrazi taką chęć, make up na wesele może zostać albo zupełnie zmieniony, albo zmodyfikowany z wersji makijażu ślubnego, który będzie bardziej naturalny, w neutralnych barwach, do make upu weselnego, który będzie miał więcej cech wieczorowego. Jeśli taka idea nam odpowiada, mamy dwa wyjścia – albo zamówić wizytę i wizażystki, która po umówionej godzinie przyjedzie na modyfikację makijażu ślubnego, albo dokonać poprawek samodzielnie. Jeśli nie czujemy się wystarczająco sprawne w dziedzinie wizażu, możemy też poprosić siostrę, kuzynkę lub przyjaciółkę, która sama sprawnie wykonuje makijaż o pomoc.
Najprostszą zmianą będzie oczywiście zmiana pomadki – z neutralnej, nudowej w makijażu na ślub na ostrą czerwień czy fuksję w makijażu weselnym. Jednak mocna szminka to również ograniczenia i nieustanne kontrolowanie jej stanu podczas jedzenia i picia – nawet w przypadku pomadek trwałych. Nie da się ukryć, że tłuste potrawy i alkohol mogą zaszkodzić nawet pomadce typu semi permanent. Dlatego o wiele bezpieczniejszym wyjściem jest zmiana makijażu oka – na ślub wykonujemy make up neutralny, a wieczorem zamieniamy na weselne smoky eyes lub dodajemy akcent koloru na dolną powiekę.
Manicure ślubny – na co postawić?
O ile w makijażu zdecydowanie polecamy klasykę, w przypadku lakieru do paznokci możemy sobie pozwolić na małe szaleństwa. Oczywiście najczęstszym wyborem są pastele, ale jeśli wolałybyśmy paznokcie ślubne w odcieniu kwiatów w bukiecie czy musznika pana młodego – nic nie stoi na przeszkodzie. Możemy również zdecydować się na wzorki, np. odwzorowanie koronki z sukni ślubnej lub kwiatów w wiązance. Zadbajmy jednak, by manicure panny młodej był dopasowany do stylu, w jakim utrzymano suknię i makijaż – romantyczny look i czerwone szpiczaste paznokcie w stylu Rihanny nie będą najtrafniejszym pomysłem, tak samo jak look glamour i krótkie paznokcie z białym odcieniem lakieru.
Wiele panien młodych decyduje się w swoim ślubnym manicure na frencz – co prawda nie jest on już najmodniejszą opcją, jednak wykonany poprawnie i w odświeżonej wersji, bez mocno odznaczającej się białej końcówki może być bardzo trafionym wyborem. Jeśli lubimy eksperymentować, możemy również postawić na odwrócony trend lub paznokcie ombre, które będą wariacją na temat klasycznego frencza.