Zespoły weselne - muzyka-wesele.pl Zespoły weselne - muzyka-wesele.pl

"Spojrzyj w lustro, a ujrzysz twarz kochanka swego" czyli o wróżbach wigilijnych panienek do wzięcia na Śląsku.

"Spojrzyj w lustro, a ujrzysz twarz kochanka swego" czyli o wróżbach wigilijnych panienek do wzięcia na Śląsku.
Okres Świąt Bożego Narodzenia, a szczególnie wieczór wigilijny obfitował we wszelkiego rodzaju przepowiednie i praktyki wróżbiarskie dotyczące niepewnego losu. Noc wigilijna zaś jako wyjątkowa, posiadała niezwykłą moc spełniania życzeń dotyczących naszego życia. Szczególnie dziewczęta na wydaniu ciekawe były swoich przyszłych partnerów.

Po wigilijnej wieczerzy córka strzepywała przed domem obrus lub trzęsła płotem, mówiąc: "Trzęsę Cie płotku, skąd przyjdziesz chłopku". Oczekiwała na odgłos szczekającego psa, bowiem ze strony, z której doleciał, miała się spodziewać męża.

Nasłuchiwano odgłosów...

W wigilijny wieczór ustawiano cztery garnki lub talerze do góry dnem, chowając pod nimi: pieniądz, kromkę chleba, czepek lub kawałek węgla. Jeśli panna, po odkryciu jednego, znalazła tam czepek, oznaczało to szybkie jej zamążpójście. Czasem używano innych symboli: wianek to dalsze panieństwo, mirt małżeństwo, w niektórych rejonach również staropanieństwo. Inną wróżbą było zamiatanie przez dziewczę izby na opak tj. od drzwi ku oknu i wyrzucenie śmieci za płot. Następnie klękało ono na nich, modląc się o męża. Nasłuchiwało odgłosów, bowiem one miały oznaczać zawód przyszłego małżonka: stukanie – przepowiadało cieślę, dzwonienie – kowala.


Wróżby z ptakiem

Istniał też inny zwyczaj – panienka wychodziła na dwór, wypatrując nadlatującego ptaka. Jeśli był nim wróbel przepowiadało to młodzieńca na kawalera, kruk lub wrona, oznaczały wdowca. Miał on przyjść z tyloma dziećmi, ile razy zakracze ptak. Dziewczęta wykonywały z zielonych gałązek jedliny wianuszek i kładły go podczas wieczerzy pod stół. Następnie rzucały w sadzie na drzewo owocowe jeśli do trzech rzutów zawisnął on na gałązce – rychły ślub był pewny.


Inne ciekawe zwyczaje wigilijne

Ciekawym obyczajem było też udawanie się dziołszek do chlewików i wołanie na prosię "nuśka latoś". "Zakwiczenie" świni, wróżyło wydanie się panienki w nadchodzącym roku. Jeśli nie wydała ona żadnego odgłosu, panienka ponawiała pytanie: "za dwa roki", "za, trzy"- aż do skutku, póki świnia nie "zakróliła". Popularny był też zwyczaj smarowania klamki miodem, aby "się galan przylepił„. Dziewki po wilii obiegały trzykrotnie dom i zaglądały do głównego okna, wierzyły bowiem, że zobaczą tam wizerunek swego narzeczonego. "Młódka" mogła go również zobaczyć patrząc na komin. Ujrzeć ukochanego można też było w lustrze, siedząc przed nim nieruchomo od wieczerzy do północy. Aby poznać, kto zostanie mężem należało od św. Łucji każdego dnia prząść lnianą nić. Udając się w Wigilię na spoczynek, przywiązywano nią swój duży palec do nogi od stołu. W nocy miał się wtedy przyśnić wybrany.


Podobne do "andrzejek"

Niektóre wigilijne praktyki magiczne przypominały wróżby andrzejkowe. Puszczanie na wodę igiełek lub listków mirtu (których zetknięcie przepowiadało ślub), lanie wosku lub losowanie karteczek z imionami kawalerów. Istniał też przesąd, że kształt rzuconej obierzyny z jabłka wskaże inicjał imienia lub nazwiska przyszłego męża. Dużą popularnością cieszył się zwyczaj umieszczania przez panny kości na progu domu. Dziewczyna, której kość najwcześniej zje pies, pierwsza wyprawi wesele.


Inne wierzenia

Wierzono, że jeśli furmanka w drodze do kościoła na mszę o północy nie zabierze napotkanej dziewczyny, zostanie ona starą panną. Na pasterkę panny zabierały pod pachą jabłko, by w drodze powrotnej – jeśli nie zostało upuszczone – zapytać pierwszego napotkanego mężczyznę o imię. Tak bowiem miał nazywać się przyszły narzeczony. Dziewka, która pierwsza wróciła z kościoła, miała niebawem stanąć na ślubnym kobiercu. Istniał też przesąd dotyczący świątecznej choinki. Niezamężne dziewczęta szły do lasu po swoje "szczęście", po czym pięknie wystrojoną stawiały przed domem. Każda z nich pilnowała swego drzewka, gdyż to właśnie ono gwarantowało jej zamążpójście w nadchodzącym roku.Kawalerzy natomiast podglądali w wigilijny wieczór swoje dziewczęta i jeśli młodzieniec ujrzał ukochaną zwróconą twarzą do okna lub drzwi, było oznaką, że z "tego coś bydzie".

Przysłowia:

"We wilię jasno, na biedne dziewki ciasno; we wilię chmurno na biedne dziewki górno"

"Nie przebieraj, panno, żebyś nie przebrała, żebyś za kanarka wróbla nie dostała"

Napisano na podstawie:

1. Zwyczaje i obrzędy doroczne na Śląsku; Instytut Śląski w Opolu; Opole 1987

2. Zespół Redakcyjny pod kierunkiem Juliana Krzyżanowskiego, "Nowa księga przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich", Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1972r., tom drugi i trzeci.

Polecamy porady i artykuły
  • Dodaj komentarz – napisz co myślisz.
Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu obiektu.
Top