Rodzice bronili córkom lub synom brania ślubu z osobą niższego stanu, uważając to za hańbę dla rodu. Bracia szlachcica sanockiego, po jego małżeństwie z dziewczyną z „ludu” tymi słowami wyrazili swój sprzeciw: „tedy przeciw nierządnemu małżeństwu protestują i oświadczają, że żadnego z tej nieszlachetnicy spłodzonego za poczciwego nie przyznawają”.
Chłopka i dziedzic
Zdarzały się związki dziedziców z chłopkami, czy córek właścicieli ziemskich z chłopami, ale głównie wśród drobnej szlachty. Chęć wzbogacenia się i zdobycia tytułu szlacheckiego, dawały bowiem często górę nad przestrzeganiem zasady „nierówności stanu”. Kobiety często wykorzystywały swój urok i spryt, by zdobyć względy „panicza” i „wejść do wyższych sfer”.
„Pojmie z pieniędzmi mieszczkę,
pojmie babę młody,
grzeczny i rodowity szlachcic”
Pisał o tych związkach w satyrze polski poeta okresu baroku Wacław Potocki.
W Polsce szlacheckiej przestrzegano też zasady, aby wdowcy nie żenili się z siostrami swoich zmarłych żon. Tak związek Zygmunta III z siostrą swej pierwszej żony, był przyjęty nieprzychylnie.
„Incestum twój( ) do nas przyprowadzasz( )
Wejrzyż, królu, z ta miła swoją Rakuszanką,
Spłodzisz z nią dziatki( )żałosne( )
I to królu będzie sąd z tobą sprawiedliwy”.
Związek ten nazwano incestum – nieczystym i grzesznym.
O małżeństwie króla Jana Kazimierza (syna Zygmunta III) z wdową po swym bracie pisze Potocki:
„Ojciec jedną po drugiej dwie miał siostrze, a ci
Jedną Ludwikę żoną dwu rodzonych braci.
Nie bierz siostry po siostrze, nie bierz żony bratni.
I króle niech słuchają, nie tylko prywatni”.
Im więc wyższe i zamożniejsze stany, tym surowiej przestrzegano zasad związków w obrębie jednej grupy społecznej.
Najsłynniejszym mezaliansem w literaturze polskiej, parą odrzuconą przez środowisko arystokracji był związek ordynata Michorowskiego z guwernantką Stefcią Rudecką w „Trędowatej” Mniszkówny. Dziewczyna była przyjęta przez rodzinę ordynata i towarzystwo wyższych sfer ziemiaństwa jako osoba gorsza, nieodpowiednia, „trędowata”.
Przysłowia:
„Posag wdzięków pannie dodaje”
„Posagu teraz pytają, a o cnoty mało dbają”
„Bez wianka /wiana/ panna, bez śniegu sanna nic nie warta”
Napisano na podstawie:
1. Jan Stanisław Bystroń „Dzieje obyczajów w dawnej Polsce wiek XVI-XVIII”, wydanie trzecie Państwowy Instytut Wydawniczy tom drugi
3. Zespół Redakcyjny pod kierunkiem Juliana Krzyżanowskiego, „Nowa księga przysłów i wyrażeń przysłowiowych polskich”, Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1972r., tom trzeci